Metro - dziennik

Rebirthing - powtórne narodziny

Jest wiele technik terapeutycznych, które energetyzują człowieka i jednocześnie wzmacniają organizm. Jedną z takich metod jest rebirthing. Na ten temat z przewodniczącym Dolnośląskiej Izby Uzdrowicielskiej dr Andrzejem Kaczorowskim rozmawia Jarosław Filipek.

 

Fragment z artykułu p.t. „Rebirthing - powtórne narodziny” Wydawnictwo Wrocławskiej Gazety „METRO” Nr. 0/6/29 z dnia 25-27.05.2001 rok.

 

 
-Co to jest rebirthing?
-Jest to metoda samorozwoju i samodoskonalenia, przeznaczona dla każdego, kto ma ochotę inaczej spojrzeć na siebie. Po przez rebirthing można wiele zmienić w swoim życiu - można uzdrowić siebie i kontakty z otoczeniem.
Wiadomo, że oddech wpływa na nasze ciało, emocje, myślenie i wyobrażenia. Głęboki relaks, jakiego doznajemy podczas sesji oddechowych, jest najwspanialszym uzdrowicielem, znanym od tysięcy lat. Dla każdego, kto doświadczył dobrodziejstw głębokiego oddechu nazwa metody -rebirthing (z ang. „ponowne narodziny") - staje się zrozumiała i nabiera głębokiego sensu.
Podczas sesji budzi się przekonanie, że to, w jaki sposób odbieramy rzeczywistość, zależy od naszych myśli. Leonard Orr, twórca metody, zawarł to w prostym zdaniu: „Myślący tworzy za pomocą swych myśli". Zatem nasz styl myślenia kreuje nasza rzeczywistość.
Metoda rebirthingu powstała w latach 70. Do Polski przywiozła ją w 1979 r. Lucyna Winnicka. Po okresie spontanicznych działań, w 1993 r. powstała Fundacja Rebirthing Poland, założona przez Jerzego Sikorę. Fundacja zajmuje się m.in. organizowaniem treningów i sesji. Jej centrum znajduje się w Silnej Nowej w dawnym województwie gorzowskim.
-W rebirthingu dużo mówi się o oddechu, czy to znaczy, że generalnie źle oddychamy?

-Oczywiście! Nie zdajemy sobie sprawy, że często w ogóle nie oddychamy. Człowiek dorosły ż trudem robi głęboki wdech i wydech - to widać na sesjach. Szok porodowy tłumi mechanizm oddychania, powodując spłycenie oddechu. W rezultacie wykonujemy mikrooddechy, a nasze myśli są przytłumione i przyduszone, tak jak oddech. W rebirthingu staramy się go uwolnić, upodobnić do tego, jaki był w życiu płodowym.
-Na czym polega „suchy" i „mokry" rebirthing?
-Mokry rebirthing to oddycha nie w wodzie z rurką do nurkowa nia. Suchy rebirthing to, jak sama nazwa wskazuje, oddychanie „na sucho". Osobą odradzającą się opiekuje się rebirther. Pomaga on w złapaniu prawidłowego rytmu oddychania i stwarza atmosferę całkowitego bezpieczeństwa i relaksu.
-Czy każdy może poddać się tej metodzie?
-Rebirthing jest metodą dostępną dla każdego. Ważne jest, aby pierwsze kroki stawiać pod opieką wykwalifikowanego instruktora, np. wziąć udział w sesjach indywidualnych i zajęciach prowadzonych przez Jerzego Sikorę, prezesa Fundacji Rebirthing Poland.
-Jakie są efekty treningów?
-Dla każdego różne, bo jesteśmy różni i mamy różne problemy. Dużo osób twierdzi, że rebirthing odmienił ich życie, sposób patrzenia na siebie i na świat.

-Jak do rebirthingu odnosi się medycyna?
-Było już sporo badań na ten temat. Z tego co wiem, nie ma ku temu przeciwwskazań. Sugerowałbym jednak, zęby nie robić z rebirthingu wyłącznie metody leczenia. Jest to także metoda samorozwoju. Gdybyśmy postrzegali człowieka jako całość psychofizyczną, szukali źródła choroby w psychice i od .niej zaczyna leczenie, na pewno więcej ludzi cieszyłoby się dobrym zdrowiem.
-Dziękuję za rozmowę.